DrukujDrukuj

Jak odbywały się egzekucje w dawnym Lublinie

Treść nie została jeszcze zweryfikowana przez moderatora.
Autor:
nina-1940
Współautorzy:
  • MartaC
Jak odbywały się egzekucje w dawnym Lublinie

Krwawy w Lublinie spektakl zaczynał się na rynku po wyprowadzeniu skazańca z katuszy, po czym publicznie odczytywany był wyrok.


Następnie kondukt złożony ze skazańca, kata, strażników miejskich, oskarżycieli i woźnego ( który potem składał relację z kaźni przed sądem) wyruszył przez Bramę Krakowską za miasto.

Pochód poprzedzał krucyfiks, zamykali gapie. Trasa wiodła przez Krakowskie Przedmieście do figury Męki Pańskiej. Za nią wznosiła się szubienica. wykonywano tu nie tylko egzekucje przez powieszenie, lecz także karę ścięcia i ćwiartowania.

Przed egzekucją skazańcom zapewniano ostatnią posługę religijną. Nieśli ją kapłani z kościoła św. Krzyża. Pod szubienicą kończyła się też ceremonia tzw. wyświecania, towarzysząca egzekucji kary wypędzania z miasta.

Przy pręgierzu poddawano skazańca chłoście, po czym przy zapalonych pochodniach kat wiódł go do granic miasta. W przypadku nierządnicy wręczano jej wiązkę słomy, którą to za miastem mistrz palił na znak, że gdyby wróciła, czeka ją stos.

Zdarzało się, że wcześniej kat odcinał obydwie ręce, następnie głowę, którą wbijano na pal. Razem z obciętymi rękami wystawiano na drogach publicznych.

Ciarki przechodzą po człowieku na myśl o takich zdarzeniach.

Na podst. książki J.Kusa "Księgi złoczyńców o przestępcach i wymiarze sprawiedliwości w dawnym Lublinie"

Czytaj także:

Kamień nieszczęść w Lublinie

Twoja ocena: Brak Średnia: 3.5 (23 głosy)