Nasza regionalna kuchnia nie ma sobie równych w Polsce. A potrawy nagrodzone podczas tegorocznej edycji konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” to prawdziwe dzieła sztuki kulinarnej. Smaki Regionów są trendy.
Waldemar Sulisz
Z wielką radością przyszło mi pracować w komisji konkursowej podczas regionalnego finału konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo–Smaki Regionów” organizowanego przez Departament Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie oraz Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego. Wśród ponad dwustu produktów, zgłoszonych przez prawdziwych artystów kuchni z całego regionu, znalazły się lokalne przysmaki, które już dziś mogą zrobić furorę w najlepszej restauracji.
– Wzrastająca co roku liczba chętnych do udziału w naszym konkursie świadczy o rosnącej popularności tej formy promocji zdrowej, tradycyjnej żywności pochodzącej z Województwa Lubelskiego – mówi Sławomir Sosnowski, wicemarszałek Województwa Lubelskiego, który podczas konkursu na zamku w Janowcu nad Wisłą wypiekał cebularze pod fachowym okiem Agnieszki Greli, właścicielki piekarni „Grela” z Mełgwi. Jakie potrawy doceniło jury pod przewodnictwem Izabelli Byszewskiej, prezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego?
Zwycięzcy
W kategorii produktów zwierzęcych wyróżnienie za znakomitego pieczonego dzika otrzymał Wiesław Wójcik z Zezulina Pierwszego. Jurorzy docenili świetną wieprzową kiełbasę pieczoną ze Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu „Samopomoc Chłopska” w Opolu Lubelskim i wieprzową kiełbasę z Krzczonowa autorstwa Małgorzaty i Janusza Cioczków. W kategorii nabiał wygrał twaróg półtłusty Klinek z OSM w Opolu Lubelskim oraz ser kodeński, który na konkurs przywiozła Zofia Sacharczuk.
Miód fasolowy Janusza Kozińskiego z Gospodarstwa Pasiecznego „Darz Bór” w Krynicach wygrał kategorię miodów. W kategorii produktów roślinnych nagrodzono Małgorzatę Salamandrę z Wronowa za rewelacyjną konfiturę z róży, Annę Dobosz z Koła Gospodyń Wiejskich w Siennicy Królewskiej Dużej za wyśmienite wręcz ćwikiełki rejowskie, Annę Sidor z Grabówki za wiejski chleb na zakwasie z otrębami, Marię Siej z Lubartowa za pyszny makowiec. Danuta Pietruszka z Kodnia wygrała kategorię przetworów owocowych, jej konfitura z włoskiego orzecha była nie do pobicia.
Co za gruszkowiec
Najlepszym produktem zbożowym został chleb żytni wygnanowski z piekarni Pola w Stalinie. Gruszkowiec Janiny Bańki z Kraśnika wygrał w wyrobach cukierniczych, napój z pokrzywy majowej Kazimiery Drozd z Polichny został najlepszym napojem bezalkoholowym. Główną nagrodę w kategorii napojów alkoholowych dostało Gminne Koło Aktywnych Kobiet w Fajsławicach za całą kolekcje nalewek ziołowych oraz parafia św. Anny w Kodniu za miętówkę sarmacką. W kategorii „Inne produkty” wygrały rewelacyjne pierogi z kaczki produkowane przez zakład „Kedam”, specjalizujący się w gęsinie.
Nominacje do prestiżowej nagrody „Perła” otrzymali: Anna Pajdosz z Gęsi za polędwiczki po gęsieńsku, wspomniana parafia św. Anny za miętówkę, schab suszony po dołhobrodzku Małgorzaty Kujawy i kordiał żurawinowy Jolanty Dobrzyńskiej z miejscowości Lasy.
Najlepsze restauracje
Konkurs miał też część gastronomiczną, jury pod przewodnictwem Hanny Szymanderskiej nagrodziło Pracownię Kulinariów Regionalnych w Perkowicach (barszcz z płucek na kwaśno, udziec jagnięcy), restaurację Koncertową z Lublina za cebulaka żukowkiego i kaczkę po zamojsku na racuchach Marysi oraz Jolantę Gawryluk i Annę Puzaitis z Łabaczewa Małego za kibiny i gołąbki podolskie. Gratulujemy.
– Edycja lubelska konkursu rozwija się z roku na rok w niesamowitym tempie. Duża ilość tak świetnych, zaskakujących i interesujących potraw aż korci, żeby przyznawać dwa razy więcej nagród i wyróżnień, niż przewiduje to regulamin – mówi Hanna Szymanderska, autorka znanych i popularnych książek kucharskich.



Komentarze (2)