DrukujDrukuj

Porytowe Wzgórze - symbol partyzanckiej odwagi

Treść nie została jeszcze zweryfikowana przez moderatora.
Autor:
nina-1940
Współautorzy:
  • MartaC
Kapliczka pomnik ku czci partyzantów AK z Oddziału "Ojca Jana"-"Konara" w Kruczku - Lasy Janowskie

Porytowe Wzgórze to miejsce wielkiej bitwy partyzanckiej. Nad rzeką Branwią, kilka partyzanckich oddziałów, w niezwykle trudnych warunkach, toczyło zacięte boje z wrogiem przeważającym nie tylko liczebnie, ale i o wiele lepiej uzbrojonym.


Największa bitwa została stoczona 14 czerwca 1944 roku. Noc z 13 na 14 partyzanci spędzili w gotowości bojowej. Drobne zmiany na linii obrony, rozmowy z partyzantami, które miały ich przekonać do wytrwania za wszelką cenę. Tę noc zapamiętali na długo, pewnie na zawsze. Poprawa okopów, wydzielanie dodatkowej amunicji, przygotowanie przez kucharzy dodatkowego posiłku, który nadzwyczaj pospiesznie rozdzielono. Część partyzantów drzemała. zmęczenie dawało znać o sobie. Większość czuwała z bronią w ręku.

O świcie 14 czerwca około godz.5 -ej Niemcy otworzyli silny ogień z dział i moździerzy. Cały dzień trwały zacięte boje. Skryte wyjście z okrążenia 3000 partyzantów było mistrzowskim ukoronowaniem bitwy w lasach janowskich.

Na pamiątkę tamtych wydarzeń partyzanci, którym dane było doczekać lepszych dni, przez wiele lat spotykali się na Porytowym Wzgórzu. Datę spotkania wyznaczono na 13-14 czerwca, a jeśli był to środek tygodnia, przekładano na najbliższa sobotę i niedzielę. Mieli zapewniony nocleg, wyżywienie i szacunek mieszkańców. Każdego roku było ich mniej. Odchodzili na wieczny spoczynek.

Pani Zofia Mizgalska, sanitariuszka o ps."Słoneczko" brała udział w takich spotkaniach przez wiele lat. Wcześniej jeździła tam z mężem Marianem ps."Wrona".Ostatni raz była w tamtym miejscu w 2005 roku. Ze wzruszeniem wspomina każde ze spotkań. Zachowała wiele zdjęć i listów od przyjaciół z tamtych lat. Dała mi je do przeczytania, zaś zdjęcia pozwoliła wykorzystać na Regiopedii. Przestała brać udział z przyczyn, o których nie chciała mówić.

Często siada w fotelu i przegląda pamiątki. Wzrusza się zawsze, wspominając tamte chwile.

Źródła: Rozmowa z Panią Zofią Mizgalską ps. "Słoneczko"
Książka W. Tuszyńskiego "Lasy Janowskie i Puszcza Solska"

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.8 (5 głosów)